KSIĘGA GOŚCI FORUM KONTAKT

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI

 

James o Cliffie Burtonie
08.10.2006

Frontman Metalliki, James Hetfield, rozmawiał ze szwedzkim dziennikarzem Dagensem Nyheterem o „dniu pamięci” basisty Metalliki Cliffa Burtona, który miał miejsce 30 września 2006 roku w klubie Gyllene Rasten w Ljungby, Dörarp, w Szwecji. Cliff Burton zmarł 27 września 1986 roku – 20 lat lemu – w tragicznym wypadku autobusowym w Szwecji, po drugiej stronie drogi, przy której zlokalizowany jest Gyllene Rasten.

 

O wykonaniu „Orion” na żywo minionego lata:
„Dla mnie to był najważniejszy utwór podczas występu. On podsumowywał Cliffa i płakałem za każdym razem, kiedy go grałem, ale to były dobre łzy. Byłem przytłoczony wdzięcznością w związku z faktem, że miałem możliwość grać z nim w jednym zespole i nauczyć się wielu rzeczy od niego”.

O znaczeniu Cliffa, muzycznego geniusza:
„Nigdy nie napisalibyśmy partii gitar harmonicznych i instrumentalnych, ani utworów z zawiłymi melodiami i orkiestrowymi aranżacjami bez Cliffa. Bez niego nie byłoby nas tu dzisiaj”.

Kiedy pamiątkowa tablica jest opisywana Jamesowi Hetfieldowi, jest on oszołomiony i szczęśliwy:
„To naprawdę pokazuje pewien rodzaj oddania i miłości, jakie nasi fani żywią do naszej muzyki i do ludzi, którzy stoją za tym wszystkim. Cliff jest swego rodzaju ikoną, która nigdy nie zostanie zapomniana. Najwidoczniej niektórzy fani, którzy są bardzo oddani, znaleźli czas i włożyli wiele wysiłku w stworzenie czegoś tak ponadczasowego, jak pamiątkowa płyta, która będzie przypominać ludziom Cliffa. To naprawdę zdumiewające”.

Metallica pracuje obecnie z producentem Rickiem Rubinem nad swoim nowym albumem. Na ścianie w siedzibie głównej zespołu jest plakat z koncertu w Kopenhadze, na który jechali, gdy Cliff zginął. James Hetfiald twierdzi, że Cliff jest cały czas obecny przy pisaniu utworów:
„[W studio] Mówimy o tym, co myślałby Cliff, co by dodał. A teraz, gdy mamy naszego nowego basistę Roberta, grającego z dużą mocą, z jego palcami zupełnie takimi jak Cliffa, mam wrażenie, że podoba mu się to co robimy.”

Od czasu wypadku autobusowego nikt z Metalliki nie był w Dörarp, ale James Hetfield zauważa, że powinni odwiedzić tamto miejsce:
„Myślę, że to by nam dobrze zrobiło. Mój stosunek do śmierci jest inny. Wychowywałem się wśród Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki (Christian Science), którzy nie wierzą w pogrzeby. W pewnym stopniu to bardzo niezdrowe nie być pochowanym, opłakiwanym. Ale panuje przekonanie, że zmarli żyją w tobie. Wiem, że Cliff żyje w nas”.

Czy przyjedziecie do Dörarp, aby zobaczyć pamiątkową tablicę?
„Oczywiście. Nie ulega wątpliwości, że bardzo by się nam to podobało. Nie pojechalibyśmy tam jednak, aby się smucić, ale by zobaczyć jak kochany jest Cliff.”

 

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI