|
Wywiady w Europie - Kirk
16.07.2007
Kirk
Hammett przed koncertem w Oslo (10 lipiec) udzielił wywiadu
tamtejszej stacji telewizyjnej: VG-TV.
VG-TV:
Cześć Kirk. Witaj znowu w Norwegii.
Kirk: Bardzo dobrze jest tu
być, minęło już trochę czasu.
VG-TV: Już szósty raz tu grasz.
Jakie to uczucie być tu znowu?
Kirk: Wspaniałe, mam na
myśli...mam parę wspaniałych wspomnień z grania na kilku
świetnych koncertach, tu w Oslo...i wiesz, Norwegia zawsze była
świetna wobec Metalliki i bardzo nas wspierała. Zawsze czujemy
potrzebę powracania tu gdy tylko mamy do tego okazję.
VG-TV: Bilety na wasz koncert
rozeszły się w mniej niż dzień, jak do tej pory jest to wasz
największy koncert w Norwegii. Jak się czujesz w związku z tym?
Kirk: Wspaniale. Naprawdę
podkręca nas myśl, że wciąż jesteśmy tu mile widziani.
VG-TV: trasa została nazwana ?sick
of the studio?. Ale czy naprawdę macie dość studia? Jak idą
prace w studiu?
Kirk: Wiesz...nie powiedziałbym
że mamy go dość. Bardziej jest tak, że potrzebowaliśmy... ah...
nazwy dla trasy... a w tym czasie brzmiało to całkiem... ah...
sarkastycznie i fajnie zarazem, więc nazwaliśmy ją ?sick of the
studio?. Praca w studio idzie nam naprawdę dobrze. Skończyliśmy
z większością partii materiału, perkusją i... i idzie to całkiem
dobrze. Pracujemy z Rickiem Rubinem, co jest z pewnością czymś
innym niż praca z Bobem Rockiem. I... nagrywamy ścieżki do około
14 kawałków, z czego na albumie planujemy umieścić może 9-10 i
nieważne... to wszystko zależy od tego czy wybierzemy krótsze
czy dłuższe piosenki, mam na myśli... mamy kilka całkiem długich
piosenek więc... zobaczymy jak to będzie.
VG-TV: Czego mogą oczekiwać fani
od nowej płyty?
Kirk: Więc...jest bardzo ciężko
i trudno opisać to w tym momencie... ah, powiedziałbym, jeśli
miałbym to porównywać do klimatu starego materiału, to
umieściłbym to pomiędzy AJFA i TBA. To jest jak... ahh...
brakujący element pomiędzy tymi dwoma albumami, jest tam wiele
kawałków, które są naprawdę progresywne... jest też dużo
piosenek melodyjnych jak na Czarnym Albumie. I... ah... wszędzie
są oczywiście solówki gitarowe... umm... Nie nagrywaliśmy tym
razem w HQ, nagrywamy w L.A. w kilku różnych studiach, więc
aktualne brzmienie albumu będzie... ahh... różne. Ale rozumiesz,
wciąż jest za wcześnie, aby dać dobry opis tego co będzie.

VG-TV: Gdy gracie z nowym
basistą, Robertem Trujillo, wkradają się elementy funky. Ma to
jakiś wpływ na piosenki z nowego albumu?
Kirk: Wiesz, Rob może przestać
grać funk kiedy tylko chce, ale może również przestać grać metal
kiedy chce, do swojej muzyki wnosi również elementy progresywne.
Dużo rzeczy, które napisał Rob, albo pisał dla innych zespołów
były bardzo progresywne, byliśmy zadowoleni z tego. To jest
wspaniałe, że zdobywa się na wniesienie do piosenki trochę
innego klimatu... wiesz ma dużo do zaoferowania zespołowi. Duża
różnorodność stylów.
VG-TV: Co jest inspiracją do
tworzenia nowych piosenek, nowego albumu?
Kirk: Myślę, że zapanował
między nami wreszcie spokój, posiadanie w zespole Roba sprawia,
że się już tak nie kłócimy, w końcu jest nowa krew i stawiamy
sobie za zaletę fakt, że piszemy razem, cała czwórka, jako
grupa. Na St. Anger, też pisaliśmy razem, a Bob Rock grał na
basie. Dobrze jest mieć stałego basistę, Rob jest z nami cały
czas. To jest naprawdę inspirujące, zostawienie całego okresu z
St. Anger za sobą, był on dla naszej trójki naprawdę ciężki. I
muszę przyznać, że dobrze jest mieć już to wszystko za sobą.
Czujemy się jak w latach 80tych. Rozumiesz.
|