KSIĘGA GOŚCI FORUM KONTAKT

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI

 

Konferencja prasowa przed koncertem w Moskwie
03.08.2007

zapis video


To wspaniale widzieć was ponownie po tylu latach. Mamy nadzieję, że będziecie dobrze się bawić na wieczornym koncercie! Mam pytanie odnośnie waszej następnej płyty, którą teraz nagrywacie. Czy to prawda, że Robert Trujillo powiedział, że to będzie kombinacja agresji z "Master Of Puppets" i melodyjności Czarnego Albumu, co może oznaczać, że się nieźle staracie?
James: Zrobimy mieszankę piosenek z "Master Of Puppets" i "Black Album", zmienimy tylko ich tytuły. (śmiech)

Występowaliście ostatnio na koncercie Live Earth w Londynie. Jaki jest wasz stosunek do dobroczynności i ochrony środowiska?
Lars: Generalnie nie bierzemy udziału w charytatywnych koncertach, zwłaszcza jeśli mają one polityczne zabarwienie a dużo z nich ma. Ale myślę, że wszystko jest dla ludzi i skoro to jest całkowicie ludzka postawa, zawsze jesteśmy szczęśliwi będąc jej częścią. Największym problemem jest to, że ludzie proszą nas o bycie częścią podobnych koncertów bardzo często, a my nie możemy poświęcać na nie za dużo naszego czasu, jeśli powiesz "tak" jednej stronie, to czemu nie tej drugiej, czemu nie tej trzeciej? Na pewno angażujemy się w tego typu sprawy, szczególnie na gruncie lokalnym, u nas w domu. Rzecz w tym, aby nie robić z tego wielkiej sprawy i nie reklamować się ze swoim zaangażowaniem i pomocą. Zawsze myślę, że kiedy ludzie mówią o tym jak dużo dają i pomagają, to jest to część ich własnej promocji. My oczywiście pomagamy i dajemy pieniądze różnym ludziom, w wielu różnych sytuacjach przez cały czas i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jesteśmy częścią "Live Earth", ale generalnie nie bierzemy udziału w takich rzeczach zbyt często.

Kiedy podjęliście decyzję o zatrudnieniu nowego producenta zamiast Boba Rocka, który był prawie piątym członkiem zespołu przez 10 lat?
James: Generalnie każdy odchodzi po 10 latach. (śmiech) To było zbyt komfortowe z Bobem, to było zbyt proste, i potrzebowaliśmy większego wyzwania, potrzebowaliśmy otworzyć się na nowe perspektywy. Z Bobem przyjaźnimy się poza częścią biznesową i on rozumie, że zespół mający pewną pozycję potrzebuje ciągłych zmian. Jesteśmy mu wdzięczni za czas, który był z nami, i to wcale nie oznacza, że on nigdy do nas nie wróci.
Lars: On mi powiedział, że mu ulżyło, ponieważ nie czuł się pewnie czy jeszcze mógłby zasilić Metallikę po tych wszystkich latach.

Dlaczego wybraliście H.I.M jako suport?
James: Nie wybrałem (śmiech i aplauz). Sorry, H.I.M.!
Lars: Domyślam się, że oni są bardzo podobni do nas.
James: Chciałem Megadeth (poruszenie i aplauz wśród publiczności)
Lars: Chciałem Gorky Park! (jeszcze więcej śmiechu)


Studiując listę z waszej obecnej trasy, łatwo zauważyć, że nie obejmuje ona prawie wcale piosenek z waszego ostatniego albumu "St. Anger". Robicie tak, ponieważ fani i krytycy tak bardzo dopiekli temu albumowi czy jest jakiś inny powód?
Lars: Myślę, że zachowamy to wszystko na dzisiejszy wieczór. Dziś wieczorem usłyszysz "St. Anger" w całości. (śmiech)
Kirk: Czekamy na 20-stą rocznicę! (śmiech)

To prawda, że James miał nieoficjalną wizytę w Rosji kilka lat temu. Istnieją domysły, że był na Kamczatce i nawet zabił tam niedźwiedzia. Czy ten przypadek miał miejsce?
James: Tak, upolowałem niedźwiedzia. Kiepski dowcip! (śmiech i zakłopotanie wśród publiczności).

Wasz poprzedni koncert w Rosji był 16 lat temu i było bardzo dużo zamieszania wokół niego. W szczególności, ludzie mówią, że nie spotkaliście sponsora na lotnisku i że dojechaliście do hotelu na rowerach, które akurat tam były. Czy możecie podzielić się wspomnieniami z tamtej wizyty?
James: Spotkaliśmy niedźwiedzie! (wszyscy w śmiech)
Lars: ...i Gorky Park!
James: Mam wspaniałe wspomnienia z tego dnia - było tam wielu wspaniałych ludzi, którzy byli bardzo szczęśliwi, że nas widzą i nigdy tak wielu mężczyzn mnie nie obejmowało. (wszyscy klaszczą)
Kirk: Nasz występ był naprawdę wspaniały i mam z niego bardzo, bardzo dobre wspomnienia.
Lars: Zrobiliśmy z tego film pod tytułem "For Those About To Rock" w 1991 roku, myślę, że to jest prawdopodobnie świetny występ Metalliki w filmie. Nie oglądam wielu filmów o Metallice (James demonstracyjnie kaszle), ale jeśli chcę komuś coś pokazać, pokazuję koncert z Moskwy z 1991 roku.

W 1999 graliście również na festiwalu Rock Kiev na Ukrainie. Czy to prawda, że nie lubicie tego koncertu? Czy macie w planach więcej koncertów w krajach sąsiadujących z Rosją? Czy mieliście stamtąd jakieś propozycje?
Lars (ze zdziwieniem na twarzy): Nie, nie mamy złych wspomnień o Kijowie. Nie mieliśmy też żadnych propozycji koncertów stamtąd. Ale zawsze jesteśmy dostępni - jeśli widzisz tego dżentelmena po prawej stronie (z twojego punktu widzenia menadżer stoi po lewej stronie ambony), musisz z nim porozmawiać, kupić mu zgrzewkę piwa...
James: Urodziny, śluby... (śmiech). Jeśli jest facet, który zaprosił George Michaela, żeby przyszedł i grał na jego przyjęciu, to my też możemy to robić.

Pytanie do Larsa: Jesteś znany jako oddany kolekcjoner dzieł sztuki. Co ostatnio nabyłeś? Sprzedałeś coś ostatnio? Czy masz zamiar kupić coś jakiegoś rosyjskiego artysty?
Lars: Nie sprzedałem niczego ostatnio, ciągle coś kupuję i sprawia mi to przyjemność. Dla mnie to niekończący się proces. Niestety nie mamy czasu sprawdzać żadnych rosyjskich artystów, ponieważ wrócilibyśmy do Kopenhagi zbyt późno w nocy. To nie jest dobre dla naszych dzieci.

Żyjemy w świecie nowych technologii - czy używacie ich, kiedy nagrywacie swoje płyty? Czy wyłączacie swoje komórki, kiedy jesteście w studio?
Lars: Każdy z nas je wyłącza drugiemu.
James: Myślę, że powinnyśmy. One robią to niesamowicie głośno: ding-ding-ding, ding-ding-ding.
Kirk: Używamy Pro-Tools w studio, ale tylko wtedy, kiedy tego potrzebujemy.

James robisz sobie dzisiaj ciągle żarty z Megadeth. Ale poważnie, jaka jest obecnie twoja relacja z Davem Mustainem?
James: On jest bardzo utalentowany, powinien dalej tworzyć muzykę jaką lubi robić.

 

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI