KSIĘGA GOŚCI FORUM KONTAKT

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI

 

Metallica akustycznie na Bridge School Benefit - recenzja
02.11.2007

W ostatni weekend (27-28 października) Metallica w Shoreline Ampitheatre w Mountain View w Kalifornii zagrała dwa akustyczne koncerty na corocznych, 21-wszych już, Bridge School Benefit. Obok Metalliki na scenie pojawili się również Tom Waits (zapowiedziany przez Jamesa Hetfielda), John Mayer oraz Neil Young. Poniżej fotki oraz setlisty.

27 października - Mountain View - Shoreline Ampitheatre - Bridge School Benefit

Setlista:
1. I Just Want To Celebrate (Rare Earth)
2. Please Don't Judas Me (Nazareth)
3. Only Happy When It Rains (Garbage)
4. Brothers In Arms (Dire Straits)
5. Disposable Heroes
6. All Within My Hands
7. Turn The Page
8. Nothing Else Matters


 

28 października - Mountain View - Shoreline Ampitheatre - Bridge School Benefit

Setlista:
1. I Just Want To Celebrate (Rare Earth)
2. Please Don't Judas Me (Nazareth)
3. Veteran Of Psychic Wars (Blue Oyster Cult)
4. Brothers In Arms (Dire Straits)
5. Disposable Heroes
6. All Within My Hands
7. The Unforgiven
8. Nothing Else Matters

...to zawsze wzruszający moment. Pewnie, zespół zajmuję scenę, a dzieciaki i ich rodzice z Bridge School w pierwszej kolejności zajmują środek sceny - dosłownie. Stoją i siedzą za zespołem, a ich obecność przypomina wszystkim, że tego rodzaju koncerty, te unikatowe akustyczne koncerty, wróżą coś specjalnego.

To nie był pierwszy występ zespołu na Bridge School Benefit, ale dzisiejsza setlista przyćmiła dotychczasowe koncerty w tym miejscu.

Metallica robiła próby tak szybko i intensywnie jak tylko się dało, uprzednio części z nas mogło mieć przeczucie, że zespół nie zdąży się dobrze przygotować. Ale... jak tylko pojawili się na scenie, byli nie tylko wyśmienicie przygotowani, zdołali wznieść się jeszcze wyżej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Zaczęli od piosenki z przełomów lat 60 i 70-tych zespołu Rare Earth "I just Want To Celebrate", następnie zagrali "Please Don't Judas me" Nazareth'u, po czym zrobili dobry (i nieoczekiwany) zwrot grając "Only Happy When It Rains" zespołu Garbage.

Dla mnie, momentem w którym koncert wskoczył na wyższy poziom był ten, gdy Hetfield zaczął śpiewać "Brothers In Arms" Dire Straits, piosenkę którą trudno wyobrazić sobie jako cover Metalliki, szczególnie patrząc na okres w którym została napisana i szczerze, ogromnie się zaskoczyłem tym, że zespół wybrał właśnie ją. Wyszło świetnie, surowo, minimalnie, w dokładnym i melancholijnym rytmie, totalnie odbijając głęboki klimat tego dnia. Było to świetnie ujednolicenie wieczoru w którym taki klimat jest bardziej niż oczekiwany.

A to co chłopaki zrobili w "Disposable Heroes" było powalające, wzięli wylęgającą się groźbę piosenki i przekształcili ją w brudną, zmieszaną z błotem, aromatyzowaną zgniłymi robakami, wciąż utrzymując jej moc i siłę, a zarazem dając nowe, beztroskie celtyckie brzmienie. Nowe wykonanie "All Within My Hands" pokazało jak głęboki i wszechstronny był materiał z St.Anger, Trujillo i Hammett co rusz jak nakręceni tupali nogami.

Ostatnie dwie piosenki "Turn The Page" Bob'a Seger'a i "Nothing Else Matters" to już sprawdzone akustycznie kawałki, prawdziwe "pocieszyciele" fanów, obie doprowadziły do szalonego aplauzu.

Metallica tego wieczora otworzyła swoje akustyczne skrzydła znacznie szerzej niż kiedykolwiek, stosując parę sztuczek znalazła przepis na zwycięstwo.

 

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI