KSIĘGA GOŚCI FORUM KONTAKT

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI

 

James w wywiadzie dla VG TV
18.07.2008


Przed koncertem w Norwegii James udzielił wywiadu stacji VG TV:

O skandynawskich terenach:
Przypominają mi trochę Seattle. My jesteśmy z San Francisco, też mieszkamy nad wodą ale to nie to samo. Jest tu naprawdę pięknie, naprawdę fajnie.

O tym, że to już dziesiąta wizyta w Norwegii, tym razem jedyny przystanek w Skandynawii:
Taa, tym razem nie Kopenhaga co? Fajnie prawda? Ale nie martw się, już wkrótce będziemy i w Kopenhadze (śmiech). To fajna odskocznia. Oczywiście Dania zawsze będzie w kręgu naszych zainteresowań, jak wiesz Lars jest tam prezydentem (śmiech), ale wspaniale jest poznać także resztę Skandynawii i przypomnieć sobie, że Metallica ma tu ogromne wsparcie.

O spotkaniu fanów Metalliki na ulicach Bergen i ogólnym zjawisku bycia rozpoznawalnym w miastach:
To zależy, zależy od naszych zwyczajnych ludzkich humorów. Jestem tu z rodziną, mam trójkę dzieci, a gdzie się nie rozejrzę, widzę fanów Metalliki (śmiech). I myślę sobie "chyba to miasto nie wygląda tak na co dzień". Gdy zwiedzam miasto, i co pięć sekund przybijam komuś piątkę, oczywiście czuję tą miłość z zewnątrz, ale momentami mam w głowie "czy możecie się trochę rozejść, abyśmy mogli pooglądać wasze miasto?" To trochę sytuacja bez wyjścia, ale z drugiej strony rozumiem, że często tutaj nie bywamy, a teraz akurat koncert odbywa się w samym środku miasta. Niemniej trochę nam się udało pooglądać.

O umiejscowieniu sceny festiwalu w samym środku miasta:
To bardzo niecodzienne. Stoisz na scenie i widzisz apartamentowiec stojący obok, jakiś ludzi wyglądających przez okna. Aż chce się pomachać i krzyknąć "dzień dobry, gramy tutaj dziś wieczorem!"

O tytule Death Magnetic:
Ten tytuł, przynajmniej dla mnie, wynika trochę z hołdu, który chcemy oddać ludziom, którzy nie poradzili sobie w naszym światku muzycznym. Np. Layne Staley  i inne, tak to określę "ofiary Rock and Rolla". Chodzi tu o śmierć. Niektórzy w to brną, przyciągają śmierć jak magnes. Niektórzy boją się jej, dlatego odpychają pokusy. Czasami ten temat jest przegadany, wszyscy o tym mówią, a są takie chwile gdy staje się on tematem tabu, którego nikt nie chce poruszać. Wszyscy musimy się z tym jednak kiedyś zmierzyć.

O roli Roba Trujillo przy nagrywaniu nowej płyty:
Nie muszę tego powtarzać, ale to zrobię: on jest niesamowitym basistą. Bardzo kompetentnym. Potrafi zagrać od razu praktycznie wszystko co mu podrzucamy. Nie chodzi tylko o to, ale gra głównie palcami, co daje mu pełniejsze brzmienie. Nic nie ujmując Jasonowi, ale Rob napisał już w tej chwili więcej muzyki na nowy album, niż Jason przez całe 14 lat. Absolutnie zdaję sobie sprawę z tego, że wynikało to z naszej niechęci do pisania przez niego. Ale również to co Robert wymyśla, lepiej się przyjmuje. W tej chwili czujemy się, jakbyśmy znali go od zawsze... tak po prostu. Wciąż miewam takie momenty, gdy patrzę na nasze wspólne zdjęcia i cieszę się "taaaak, on jest z nami w kapeli! kopiemy tyłki jeszcze bardziej!" To po prostu świetne uczucie.

O porównaniu zespołu do potwora w "Some Kind of Monster":
Myślę, że w tej chwili ten potwór jest uśmiechnięty (śmiech).


O rockowej/metalowej muzyce:
Jest dobra, jest na nią zapotrzebowanie. Jest jak potwór z Loch Ness. Czasami pojawia się na powierzchni a potem znika na długo pod powierzchnią.

Gdy zaczynaliście, muzyka metalowa była tworem dla odrzutków. Dla motocyklistów, dla bójek w barach (głośny śmiech Hetfielda). Teraz w rodzinnych samochodach matka z czwórką dzieci na tyle słucha Metalliki.
James: Nie mamy zamiaru przestać pisać w sposób jaki nam odpowiada. Bo to muzyka dla nas, nie chcę zabrzmieć samolubnie, ale to muzyka którą tworzymy dla siebie. Jeśli ludzie wklejają sobie napis Metallica na swój rodzinny samochód, tylko po to aby być cool - a niech im będzie...

O nowej płycie w odniesieniu do St.Anger:
To powrót do głębi, do zróżnicowania materiału. St. Anger był bezwzględny, bezlitosny. Nowy materiał ma bezwzględne piosenki, ale całościowo, album taki nie jest. Są ballady, są instrumentalne, są szybkie, krótkie piosenki, są długie epickie piosenki, a więc zdecydowanie bardzie jak za dawnych czasów.

 

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI