KSIĘGA GOŚCI FORUM KONTAKT

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI

 

Kirk Hammett dla magazynu Revolver
28.08.2008


Kirk Hammett dla magazynu Revolver


Revolver: Najważniejszą chyba rzeczą na nadchodzącym albumie jest powrót solówek.

Kirk: Tak jest, ręce mi już odpadają ale to jest świetne. Jak dłużej pomyślę to ostatni raz gdy nagrywałem solówki to była sesja nagraniowa do Garage Inc. w 1998 roku. Gdy słucham siebie teraz to dochodzę do wniosku, że mój styl się kompletnie zmienił. Zmieniłem sposób grania solówek. Więc jeśli ktoś usłyszy nowe solówki to zauważy tę zmianę, jednak nadal brzmi to podobnie do tego co grałem kiedyś. Jestem ciekaw reakcji ludzi na zmianę stylu mojej gry. Pewnie będzie tak, że połowa ludzi powie "to jest świetne", a druga połowa "to ssie". Jestem na gotowy, tak po prostu już jest. Tymbardziej w dobie internetu gdy wszystko rozchodzi się w zawrotnym tempie, większość ludzi którzy coś krytykują tak na prawdę nie mają o tym zielonego pojęcia.

Revolver: Czytasz to co piszą w internecie?

Kirk: Nie czytam tego gówna od kiedy przeczytałem coś 8 lat temu. Ktoś krytykował każdego z nas i to co gramy, po czym okazało się, że miał 12 lat (Kirk i dziennikarz się śmieją). Tak więc nie czytam wypowiedzi z internetu, ponieważ jak wspomniałem Ci "krytycy" nie mają pojęcia o czym piszą. Po prostu kierujesz się swoimi przekonaniami i starasz się dać z siebie wszystko.

Revolver: Czy odczułeś udowadnianie ludzi, że St.Anger było dnem z powodu braku solówek?

Kirk: To było dla mnie zaskoczeniem. Nie miałem pojęcia, że ludzie będą tak tęsknić za solówkami. Nie myślałem, że powstanie z tego taka wielka wrzawa. Rozumiem punkt widzenia słuchaczy, fanów ale gdy grałem solówki to krytycy mówili, że są one słabe, gdy pojawiła się płyta, krytycy zaczęli pytać "gdzie do cholery są solówki?!". To jest denerwujące ale ja się tym nie przejmuję.

Revolver: Gdy rozmawiałem z Jamesem to mówił, że często namawiał Cię do grania różnych rzeczy?

Kirk: Dokładnie, to było coś jak "dawaj, zagraj coś ze starej płyty Thin Lizzy" lub cokolwiek innego. Gdy mówi mi bym zagrał coś Schenker'a (gitarzysta Scorpions) to dokładnie wiem co grać i lubię to, bo ja z James'em wychowaliśmy się na tej samej muzyce. Gdy ktoś z zespołu namawia mnie bym coś zagrał to od razu się podnoszę, gram i chodzę po całym pokoju jakbym grał przed publiką. To dobra sprawa, że wróciliśmy do solówek. Dobrze, że St.Anger nagraliśmy tak jak nagraliśmy, bo nie wiem jak by się sprawy potoczyły i czy dalej bylibyśmy zespołem. Gdy szedłem na nagranie to wiedziałem, że jest powód by nie grać solówek, nie dlatego, że to było modne tylko dlatego, że postanowiliśmy przebrnąć przez coś takiego jako zespół.

Revolver: Wiem, że Rick Rubin namówił Was abyście przypomnieli sobie jak się czuliście gdy nagrywaliście Master Of Puppets, abyście wskrzesili "dawnego ducha" zespołu oraz żebyście nie bali się inspirować własnymi dokonaniami. Czy byliście świadomi, że możecie to zrobić i jednocześnie nie zjadać własnego ogona?

Kirk: O tak, przez całe lata 90-te staraliśmy się uciec jak najdalej od muzyki jaką tworzyliśmy w latach 80-tych i dlatego płyty z lat 90-tych brzmią tak jak brzmią. Również nie czuliśmy się komfortowo próbując grać muzykę podobną do tej z lat 80-tych w latach 90-tych, chcieliśmy czegoś innego. Teraz otworzyliśmy nasze umysły na sposób myślenia z lat 80-tych ale to co stworzyliśmy w tym roku jest zupełnie nowe i świeże. Są pewne podobieństwa ale są one takie, że nie warto się ich czepiać. To jest tak, że ktoś z nas wymyśli riff, podoba mu się to a potem pyta innych czy już to kiedyś słyszeli, jeśli nie to przechodzi.


Revolver: Jedna rzecz mnie troche zszokowała: podczas sesji zdjęciowej każdy z Was miał przy sobie iPod'a i ciągle czegoś słuchaliście. Wygląda na to, że jesteście na bieżąco z tym co się dzieje w świecie muzycznym?

Kirk: Bo czytamy Revolver ziom! (obaj się śmieją). No wiesz, jesteśmy muzykami i siedzimy w tym. Ludzie dają nam płyty i słuchamy różnej muzyki. Przyjaciele dają nam płytę i mówią "musisz tego posłuchać, jest extra!". Tak było i jest nadal. Zawsze słuchaliśmy współczesnych zespołów i fajne jest, że możemy z nimi grać koncerty. Ostatnimi laty pojawiło się wiele świetnych zespołów, które lubimy i cieszymy się, że mogą grać support przed nami. Ale tak, masz rację, jesteśmy zdecydowanie na bieżąco, nawet musimy, bo jak nie to stalibyśmy się ludźmi z klapkami na oczach.

Revolver: Skoro jesteście na bieżąco z muzyką to czy jesteście zdziwieni, że nadal jesteście największą kapelą metalową na świecie?

Kirk: Tak, trochę mnie to szokuje. Często myślę o tym kiedy pojawi się zespół który pójdzie w nasze ślady. Może to niemożliwe... Ale muszą być jakieś zespoły, które mają kopa ale jeszcze się nie ujawniły a może są tylko o nich nie słyszałem, wiesz o co chodzi.
 

Źródło: overkill.pl

 

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI