|
James dla St. Louis
Today
18.11.2008
James Hetfield dla
St. Luis Today:
„[Rick
Rubin] chciał, abyśmy wrócili do szkieletu Metalliki – do jej
esencji. Powiedział nam, żebyśmy wrócili do sposobu myślenia z
początków naszej kariery. To może wydać się nieco zabawne, bo
owszem możemy założyć pas z nabojów, perukę, moszować głową i
zacząć pić – to co kiedyś robiliśmy. Ale sednem sprawy było
zapomnienie o tym wszystkim, czego się nauczyliśmy i bawienie
się procesem tworzenia, bez obawy o niego. Chciałem wrócić do
różnorodności kawałków na płycie: utworu instrumentalnego,
ballady, długiego utworu epickiego, czegoś krótkiego, ale
szybkiego – do brzmienia Metalliki.
„[Pokazanie dokumentu Monster naszym fanom] było prezentem.
Mimo, że myślałem wtedy: ”Zostawmy to, przechodzę przez
piekło, próbuję odbudować swoje życie, połączyć na nowo swoją
rodzinę, a tu chodzi za mną kamera’ to możliwość oglądania
tego – tego jak blisko byliśmy rozpadu – jest wielkim
docenieniem tego, co zrobiliśmy. Fakt, że istniejemy tak długo
napawa mnie dumą. Nie wiem, czy był kiedykolwiek inny zespół,
który w roku wprowadzania do Hall of Fame wprowadził swój album
na pierwsze miejsca list przebojów. Jesteśmy bardzo dumni z tego
powodu.”
”Gdyby nie było Guitar Hero, gdzie dzieciaki zdobywałyby muzykę?
Oczywiście poza ściąganiem jej z Internetu lub byciem
manipulowanym przez iTunes. Gdzie podziały się sklepy z płytami?
Teraz gdy masz dzieci, one chcą Guitar Hero. Dla mnie, jako
gitarzysty gra w tę grę jest naprawdę trudna, ale zabawna.”
Źródło:
overkill.pl |