KSIĘGA GOŚCI FORUM KONTAKT

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI

 

10 najlepszych utworów Metalliki (według Canada.com)
23.12.2008

 
Metallica dalej przy swoich ambicjach


Artykuł z witryny Canada.com
Autorzy: Mike Devlin, Times Colonist


Kochasz ich, żeby znienawidzić. Nienawidzisz ich, aby pokochać. Inaczej nie da rady. Metallica to najbardziej popularny zespół metalowy wszechczasów, z twoim czy bez twojego poparcia. Obecna trasa Metalliki promuje Death Magnetic, najszybszy album od 20 lat, który stał się wielkim sukcesem. Zespół, po pierwsze, jest u szczytu swoich umiejętności (koncerty trwają po dwie godziny i zawierają 18 piosenek), po drugie, wciąż podsyca ogień, który jest odmianą po długim okresie gburowatości kwartetu, spowodowanego przez od-pięciu-lat-trzeźwego frontmana, Jamesa Hetfielda. Jest pewnym rodzajem potwora.

Kiedy trasa jutro zatrzyma się w Vancouver spodziewamy się kilku kopniaków. Kopiący z siłą byka nowy materiał Metalliki pojawia się na każdym występie podczas trasy. To może się jednak zmienić. Spodziewamy się, że Metalowcy będą musieli wypuścić więcej niż kilka podkręconych piłek, jakie skierują do nas w GM Place, kilka z nich znajdziecie na dole listy. Te utwory są jednymi z 10 najlepszych w Bay Area. Słuchaj ich albo kwicz.

1. Master Of Puppets z płyty o tymże tytule (1986). Ma prawie 9 minut, co sprawia, że to jedną z najdłuższych piosenek w metallikowym katalogu, ale każda jego sekunda jest bardziej niż mistrzowska. Dziki Hetfield wysunięty na przód, ale z kombinacją z perkusistą, Larsem Ulrichem i gitarzystą prowadzącym, Kirkiem Hammettem biją i kopią. Tylko ...And Justice For All i Metallica sprzedały się w większej ilości kopii niż Master Of Puppets. Warty podkreślenia jest wymowny refren ("Master! Master!"), który jest tu powtarzany 11 razy. Każdy z nich jest jak wybuch bomby atomowej.

2. Battery z Master Of Puppets (1986). Battery otwiera Mastera kilkoma brzdąknięciami gitary opartych na stylu flamenco. To taka niezła zmyłka; utwór jest jednym z najciężej kopiących z okresu młodej Metalliki. "Whipping up a fury, dominating flurry, we create the battery," wyszczekuje Hetfield. To nie poezja, ale działa. Świetny kawałek!

3. One z ...And Justice For All (1988). Kiedy basista Cliff Burton zginął w wypadku samochodowym w 1986 zespół zdawał się pogrążać w ich własnych smutkach, potem został okrzyknięty wdzięcznym mianem - Alkoholica. Ulrich, Hetfield i Hammett odbili się mocno od dna i powrócili z nowym basistą - Jasonem Newstedem - na pokładzie dołączonego od anty-wojennej ody One, to ich pierwsze uderzenie w mainstream. Utwór ten także zapewnił im długo wyczekiwaną nagrodę Grammy.

4. Seek and Destroy z Kill 'Em All (1983). Możecie tu usłyszeć piski głosu przechodzącego mutację [czy ja wiem... na demo No Life 'Till Leather słychać te piski bardziej - przyp. Morgoth] - Hetfield i Ulrich mieli po 20 lat kiedy wydali Kill 'Em All- ale riffy są tak ciężkie, że większość nie zwraca na wokal uwagi. Teraz to nagranie brzmi trochę cienko w nowoczesnych formatach. Seek and Detroy jest ciągle gwoździem programu każdego koncertu zespołu.

5. Creeping Death z Ride The Lightining (1984). Nie pominiemy roli Newsteda (który grał dopóki nie odszedł i nie zastąpił go Robert Trujillo) grającego Creeping Death na koncertach. Utwór traktuje o motywie biblijnym, który na scenie był tłem do obłąkańczego krzyku Newsteda: podczas zmiany tempa w środkowej części piosenki krzyczy powtarzając "Die! Die! Die!". Piosenka sama w sobie jest zadziwiająca a Newsted sprawił, że stała się wspaniała.

6. St. Anger z St. Anger (2003). Bębny brzmią jak metalowe beczki, co wcale nie pomaga. Ta piosenka nie ma także solówek, co sprawia, że wszystko brzmi jeszcze gorzej. Jedno z najbardziej nieznośnych osiągnięć Metalliki ma trochę błędów, ale nie będziemy wyszukiwać kilku gaf w całej kompozycji. Sześć minut oczyszczających riffów. Te ucięcia pokazują, do czego zostały stworzone subwoofery.

7. Sad But True z Metallica (1991). Enter Sandman był singlem, który zrobił z Metalliki multiplatynowe monstrum, ale dla radykalnych fanów piosenka ta była za słaba. O niebo lepsze jest Sad But True. Stałe tempo daje południowym riffom Hetfielda nieco miejsca. Blisko 20 lat potem utwór ten pobił Enter Sandman.

8. For Whom The Bell Tolls z Ride the Lightining (1984). Bezpośrednia piosenka Metalliki z jej wczesnego okresu. For Whom The Bell Tolls powinno mieć naprawdę mocne uderzenie. Sukces piosenki jest jednocześnie jej przekleństwem: Ma specjalne miejsce w sercu każdego old-schoolowego fana, z powodu basowego prowadzenia piosenki przez Burtona.

9. The End Of The Line z Death Magnetic (2008). Metallica istnieje juz ponad 20 lat, ciągle pisze soczyste riffy i szydercze teksty. Death Magnetic jest napakowane różnorodnymi nawiązaniami i klimatami, gitara prowadząca, która kluczy i przyśpiesza i perkusja, która daje kopa i kręci się dookoła kompozycji, i to nie tylko podczas tej jednej piosenki.

10. Harvester Of Sorrow z ...And Justice For All (1988). Sad But True było zbudowane z tej samej gliny. Miejscami powolny, Harvester Of Sorrow opiera się na niebotycznych riffach. Tekst jest podrzędny względem solówek. Uczucie jest ważniejsze niż technika gry. I tak oczywiście być powinno.

 

 

Źródło: overkill.pl

 

 

GŁÓWNA TEKSTY HISTORIA TRASY FOTKI