|
Kirk dla San
Francisco Weekly
28.12.2008
Kilka
słów od Kirka dla
San Francisco Weekly:
“Zawsze,
aż do dnia mojej śmierci, będziemy kapelą z Bay Area. Jesteśmy
dumni z faktu, że jesteśmy częścią muzycznej historii tego
miejsca. Jesteśmy kapelą, która dla różnych ludzi znaczy coś
innego, a każdy chce, aby jego własna wizja Metalliki była tą
dominującą. Jesteśmy tego świadomi, ale jesteśmy też świadomi,
że nikt nie może sprawić, że się zmienimy.
„[Gdy teraz patrzę w przeszłość] uważam, że potrzebowaliśmy
tylko naszej czwórki, aby w studio pisać muzykę i aby robić to
we właściwym nam tempie, dyskutować we własnym gronie... jak
robiliśmy to w latach 80-tych. Będę pieprzonym dupkiem i nie
odpowiem na pytanie z jaką wytwórnią podpiszemy kolejny
kontrakt, bo może się okazać, że za pięć lat nie będzie już
żadnej wytwórni. Być może nie będzie już też formatu CD.
Wszystko być może będzie kierowane bezpośrednio na nasze
telefony komórkowe, kto wie, do cholery.
[Lamb of God] patrzyłem na ich grę ostatniej nocy i pomyślałem:
'kurwa, to był mój pomysł, aby zaprosić ich na trasę,
wykonaliśmy kawał dobrej roboty'.”
Źródło:
overkill.pl |