|
Robert o
kolejnym albumie 02.02.2009 Poniżej prezentujemy wywiad, w którym Robert zdradza fakt, że Metallica myśli już o materiale na nowy album – jednak to, że juz go pisze to zbyt dużo powiedziane. Część tego wywiadu pojawiła się już na naszych stronach (tutaj) i na stronach Death Magnetic (tutaj), poniżej przypomnienie, oraz niepublikowane wcześniej fragmenty. Wywiad z Robertem przeprowadziła Christina Fuoco-Karasinski z witryny LiveDaily.com. LiveDaily:
Gratulacje z okazji nominacji do nagród Grammy. Co te nominacje
znaczą dla Ciebie w tym punkcie Twojej kariery, w którym obecnie
jesteś? Robert Trujillo: Zależy od sytuacji w jakiej się znajdujesz. Jeśli jesteś Milli Vanilli i masz nominacje do siedmiu Grammy, a potem Ci się tą nagrodę odbiera, to nie jest to dla ciebie największa nagroda na świecie. Dla nas to po prostu honor. Pracowaliśmy bardzo ciężko nad ostatnią płytą. To co zdecydowanie mogę powiedzieć o Metallice, to to, że etyka pracy jest u nich o poziom wyżej. To doskonałe szkoleniowe doświadczenie, a jak dobrze wiesz miałem wiele innych posad wcześniej. Wspólna praca z Hetfieldem i Larsem, pomaganie im i obserwacja tworzenia była doskonałym szkoleniowym doświadczeniem. To jak uczęszczanie do najlepszej szkoły pisania piosenek, jaką tylko możesz sobie wymarzyć. Bycie docenionym za nasze starania jest czymś wspaniałym i bardzo się z tego cieszymy. LiveDaily: Czy Twoja rodzina podróżuje na koncerty razem z Tobą? Robert Trujillo: To zależy. W wakacje obieramy jakieś miejsce. Moja żona pochodzi z Francji, więc, zazwyczaj wspólnie z Kirkiem, jest to gdzieś we Francji. Stamtąd latamy do różnych krajów, Włoch czy jakichkolwiek innych, a potem wracamy do siebie, czyli do Paryża albo gdzieś w tych rejonach. Często robimy razem, np. zakupy w Londynie czy coś w tym stylu. Mnóstwo czasu spędziliśmy w Europie w czasie minionych wakacji. Byliśmy tam od maja chyba aż do końca lata, do początków września. Ale dobrze jest być znowu w Stanach, mieć za sobą wydanie płyty i móc koncertować dla naszych fanów tutaj. LiveDaily: jak widzisz przyszłość Metalliki? Pozostał wam jeden album do wydania pod szyldem Warner Bros, zgadza się? Robert Trujillo: W gruncie rzeczy to nie znam technicznych szczegółów. Mogę tylko powiedzieć to: poza biznesowymi sprawami, o które prawdopodobnie mnie pytasz, na poziomie kreatywności nic nas nie ogranicza. Dla mnie ‘Death Magnetic’ to tylko wyrzutnia. Jammujemy już z nowymi pomysłami i nowymi riffami. Jest w tym jakaś rytmiczna sekcja, którą czuję wspólnie z Larsem, i chciałbym się w tym w przyszłości zanurzyć. Świetnie jest móc znów grać thrashowe, ciężkie riffy. Jedno trzeba jednak tej kapeli przyznać – nie ma żadnych braków, jeśli chodzi o muzyczne pomysły. Gdy popatrzysz na kilka innych kapel, które też od wielu lat grają, wydaje się, że najgorszą rzeczą jest da nich ciągła motywacja. Czasami kapele kończą nagrywając – jak to się mówi – samo uznaniowe płyty, na których w kółko grają te same hity. To też zajebiście, ale przyszłość takich kapel nie wygląda interesująco. Wydaje mi się, że w nas ciągle siedzi chęć tworzenia interesującej muzyki, a nawet robienie tego jeszcze lepiej. To ciągle nas bawi.
Źródło: overkill.pl |
