Robert ze Szwecji
15.03.2009
Wywiad w Szwecji z Robertem,
przeprowadzony przez telewizję
Aftonbladet,
w tym chat z fanami przetłumaczył
Kris:
Robert: Zawsze jest wspaniale tu wrócić, widać, że fani
wyczekują nas od długiego czasu.
Aftonblade:
Czego mogą się dziś spodziewać?
Robert: Myślę, że będą pod wrażeniem ustawienia sceny. Jest
naprawdę cool. Szczególnie, kiedy widać cały zespół, masz
poczucie jedności duchowej z nim. My lubimy efekty świetlne.
Uważamy, że są naprawdę fajne. Mieszamy piosenki, gramy dużo
starszych rzeczy jak i nowych. Na końcu kilku ostatnich gigów
pomieszaliśmy kawałki w sposób, w jaki nie robiliśmy tego od
dawna. Gramy trochę mroczniejszych, przyćmionych piosenek, co
sprawdza się znakomicie.
Chat: Co robisz gdy na scenie
zapomnisz testu lub muzyki?
Robert: Bardzo źle to przyjmuje. To są momenty, gdy zaczynam być
bardzo nerwowy. Wkurzam się, gdy robię bałagan w piosence, lub
zakłócam jej przebieg. Czasem, gdy to narasta to zaczynam mówić
do siebie by się trochę uspokoić, inaczej to zamieniłoby się w
katastrofę i naprawdę popsuło mi samopoczucie.
Aftonblade: Pamiętasz kiedy Ci
się to przydarzyło?
Robert: Ostatnio mi się to zdarzyło. Zaraz gdzie to było? Aha w
Belgii, tam to się wydarzyło. Ale chodzi w tym wszystkim o to,
że nawet jeśli ci się to przytrafia to w większości przypadków
publiczność nie powinna się o tym dowiedzieć. Na tym to polega.
Chat: Jesteś wielkim basistą.
Czyja inspiracja sprawiła, że doszedłeś do tego poziomu, w
którym jesteś obecnie?
Robert: Inspiruje mnie wielu basistów, we wszystkich stylach. Dd
funkowych basistów poprzez wielkich heavy metalowych, aż do
gitarzystów jazzowych. Lubię Geddy'ego Lee z Rush, Steve'a
Harrisa z Iron Maiden, ale też doceniam basistów jak Jaco, czy
tych, którzy grają dla Stevie Wondera czy Jamesa Browna.
Aftonblade: Co szczególnego jest
w nich?
Robert: To zależy... jeden ma długie włosy, drugi wielkie afro,
inny irokeza.
Aftonblade: Czyli wszystko tkwi
we włosach?
Robert: Tak, cały temat to włosy. Tak na poważnie to lubię
solidnych basistów, z poczuciem rytmu, którzy maja osobowość.
Muszą być interesujący na scenie, co nie oznacza szaleństw czy
wygłupów. Mam znajomych, których uwielbiam oglądać na scenie, bo
oni po prostu mają ten luz.
Aftonblade: Jaki kawałek lubisz
grać najbardziej?
Robert: Ach różne kawałki. Ostatnio zaczęliśmy grać Holier Than
Thou z Czarnego Albumu. Ta piosenka daje mi dużo radości, gdy ją
gram. Lubię też grać All Nightmare Long z nowego albumu, ona ma
w sobie tyle energii, ten groove, uwielbiam jej techniczną
stronę.
Chat: Czy mógłbyś opisać jak
twoje życie się zmieniło od czasu, gdy dołączyłeś do
największego i najbogatszego zespołu na ziemi?
Robert: Na pewno zwiększyła mi się liczba fanów z uwagi na
wielkość i popularność zespołu. Ogrom i intensywność pracy też
jest dużo większa. Ze względu na rozbudowany repertuar jest dużo
piosenek do nauczenia. Spowodowana nowym albumem presja jest
dużo większa niż nie jeden zespół byłby w stanie udźwignąć.
Miałem szczęście grać z wieloma wybitnymi muzykami rock 'n'
rolla począwszy od Suicidal Tendencies aż do Metalliki. Pisanie
kawałków dla Metalliki to niesamowite doświadczenie. To tak jak
byś był w najlepszej szkole pisania piosenek, jaka możesz sobie
wymarzyć. To bardzo dobre dla mnie, te melodie, riffy Jamesa,
które są takie mocne. Bycie w tym zespole to wyzwanie, tak samo
jak każdy występ fizycznie też jest wyzwaniem. Wygląda na to że
na starość to Metallica będzie mi kopać dupsko i podoba mi się
to :)
Chat: Jest kurewsko zimno na
zewnątrz gdy się stoi i czeka na was, ale warto! Co myślisz o
naszej publice?
Robert: Myślę, że szwedzka publiczność jest zadziwiająca, a
dziewczyny są bardzo gorące więc pozostaje tylko znaleźć tę
jedyną, która cię rozgrzeje do czasu występu. Wspaniale jest tu
być i grać. Mam duży szacunek do tutejszych fanów jak i
tutejszych zespołów. Podoba mi się zespół Meshuggah to jest
jeden z moich ulubionych zespołów heavy metalowych. Bardzo
chciałbym by kiedyś pojechał z nami w trasę, choć zdaję sobie
sprawę, że na pewno są bardzo zajęci.
Aftonblade: Tak zagracie razem
na festiwalu w Szwecji [Sonisphere Festival].
Robert: O to fajnie. Uważam, że są bardzo utalentowani,
aczkolwiek niedowartościowani w szerszej perspektywie. Innymi
słowy, gdy pytam o nich moich przyjaciół w Stanach, to albo nie
wiedzą o co chodzi, albo reagują bardzo entuzjastycznie. Takie
extremum albo gorące albo zimne. Pamiętam, że kiedyś podczas
trasy z Ozzym przyszli do mnie na imprezę do mojego busa. Było
duże grillowanie i od groma ludzi. To było fajne.
Chat: Czy użyjecie tej samej
setlisty jak poprzednio?
Robert: Są pewne kawałki, które musimy zagrać, tak zwane
klasyki, ale zawsze zmieniamy część materiału.
Chat: Jako członek Metalliki,
która piosenka była najcięższa do nauczenia?
Robert: Dużo piosenek było ciężkich do opanowania, jedną z nich
na pewno było Dyers Eve, oraz całe Frayed Ends of Sanity.
Niestety reszta chłopaków jeszcze się jej nie nauczyła.
Chat: Chciałbym poznać twoje
zdanie jako członka zespołu, co myślisz na temat ściągania przez
wielu ludzi muzyki z PirateBay i innych tego typu serwisów?
Robert: Co ja o tym myślę? Uważam, że to wspaniałe. Chciałbym,
aby każdy miał możliwość doświadczenia naszej muzyki, w każdy z
możliwych sposobów. Po prostu cieszcie się nią.
Moderator : Dziękujemy ci Robert
i ludziom za pytania na czacie.
Robert: Dziękuję bardzo, niestety już musze lecieć przygotować
się.
Tłumaczenie:
Kris
Źródło:
overkill.pl |