Jason Newsted dla The
Edge
03.08.2009
Poniżej znajdziecie fragment ostatniego wywiadu z Jasonem
Newstedem, jaki przeprowadził z nim Carl Sundberg z radia "The
Edge". Linki do materiału audio znajdziecie na stronach
blabbermouth.net.
Co sprawiło, że postanowiłeś
grać na basie?
Jason Newsted: Powodem mojego zainteresowania się muzyką był
zespół KISS. Zacząłem grać na gitarze akustycznej w wieku 9 lat.
Gdy zobaczyłem KISS w akcji od razu zapragnąłem być jak Gene
Simmons, wiec ściągnąłem z gitary jedną ze strun i grałem na
4strunowym akustyku. Pierwszą gitarę basową dostałem w wieku 13,
może 14 lat, wtedy też zacząłem traktować grę znacznie
poważniej. Jasna cholera! Jakiś czas później znalazłem się na
gali Rock n’ Roll Hall Of Fame!
Irytowała Cię gra na gitarze,
więc przesiadłeś się na bas?
Jason Newsted: Zgadza się, tak naprawdę wszystko zaczęło się od
gitary basowej. Miałem gitarę akustyczną, ale prawda jest taka,
że nie wiedziałem jak mam układać na gryfie rękę. Potem w moim
życiu pojawił się bas. To było jak zbawienie.

Podczas trwania swojej kariery dokonałeś tak wielu wspaniałych
rzeczy, że przez niektórych jesteś postrzegany jako nadczłowiek.
Masz jakieś rady dla początkujących muzyków?
Jason Newsted: Słuchajcie kapel, które są waszą inspiracją i
pamiętajcie dlaczego postanowiliście zacząć przygodę z muzyką.
Musicie zdawać sobie sprawę, że na waszej drodze zawsze będą na
was czekały przeszkody, ale nie ma w tym nic złego. Nie liczy
się to ile razy upadamy, ale to ile razy jesteśmy w stanie się
podnieść, więc należy być bardzo twardym jeśli chce się coś
osiągnąć. Nie można udawać przed samym sobą, że pozornie chce
się do czegoś dojść, bo taki słomiany zapał może was połknąć,
przeżuć i wypluć wasze resztki. Nie okłamujcie więc samych
siebie, zawsze bądźcie wobec siebie samych szczerzy. Jeśli
zaczniecie okłamywać siebie w kwestiach muzyki i postrzegania
jej, to będzie to dla was tylko strata czasu. Żeby coś osiągnąć,
musicie naprawdę mocno tego chcieć.
Co myślisz o tragicznym losie
Michaela Jacksona?
Jason Newsted: To co się stało jest ogromną tragedią. Michael
był ważną postacią dla wielu ludzi, swoją osobą stanowił ogromną
część amerykańskiej kultury. Michael był częścią sceny przez
niemal 50 lat. Ja jestem dzieckiem lat 60-siątych, dlatego też
Michael był również dla mnie bardzo ważnym artystą. Pierwszym
albumem jaki kupiłem był „Third Album” grupy Jackson Five,
miałem wtedy jakieś 8 lat. Wtedy w Jackson Five na basie grał
Jermaine Jackson i nie było nikogo, kto grałby lepiej od niego.
Nauczyłem się od niego wiele, chociaż nawet nie zdawałem sobie z
tego sprawy.
Źródło:
overkill.pl
|