|
James dla KOMP 92.3 The
Rock Station
07.12.2009
Przed
sobotnim koncertem w Las Vegas James Hetfield udzielił wywiadu
radiostacji KOMP 92.3 The Rock Station. Poniżej tłumaczenie
drugiej części wywiadu, zdecydowanie ciekawszej od standardowych
odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania z części pierwszej.
Rok
temu byłam na waszym koncercie we Fresno i – jasna cholera –
byliście niesamowici. Ale zdałam sobie sprawę, że nie wymówiłeś
ani jednego przekleństwa. Czy to dlatego, że Twoje dzieci
patrzyły? O co chodzi?
Czy tu chodzi o moje dzieci?
Być może to zabrzmi głupio, ale powiedziałem sam sobie, że jeśli
czegoś nie wymagam od siebie to jak mam wymagać to od dzieci,
coś w tym stylu. Dbam też o siebie w ten sposób. Wiem ze
przekleństwa wychodzą czasami same z siebie, moje dzieci znają
te słowa, ale one nie musza być częścią codziennego słownika.
One maja dość potężna siłę, ale nie muszą być co chwilę
powtarzane. Jeśli chcę coś mocno podkreślić to w porządku, ale
one nie pasują do tego co się teraz wokół mnie dzieje.
Jakim jesteś ojcem? Co
powiedziałyby o tobie twoje dzieci, gdybym zapytała je o ciebie?
To byłoby ciekawe. Mają 7, 9 i
11 lat, nauczyły się już kilku sztuczek, aby coś osiągnąć:
„tata się zgodził mamo”, nawet jeśli nic nie powiedziałem.
Rozpuszczam je, pozwalam im oddychać ich własną kreatywnością.
Mój syn gra na perkusji przy stole, żonę to wkurza a ja mówię,
że wyszedł mu świetny bit. Nieco je rozpuszczam. Dzieciaki
próbują przemykać pomiędzy mną a moją żoną, to mądre dzieciaki,
ale pomagam im być kreatywnymi, bo to to, co w nich lubię.
Czasami tu i tam pozwalam im złamać zasady, ale dopóki jest to
bezpieczne nie chcę ich samych ograniczać.
Czy będą robiły to co ty? Nie
mówię tylko o Rock ‘N Rollu, ale o tatuażach, deskorolkach.
Mam nadzieję, że trochę tak,
trochę nie. Idą swoimi własnymi ścieżkami, ja jestem
tolerancyjnym gościem, zawsze będę tym, którym chcą bym był. One
obierają swoje ścieżki, ja daję im wskazówki, ale i one tez mnie
dużo uczą tego, czego nie wiem, tego, co musze widzieć. Jeśli
jednak chodzi o muzykę, to mają gdzie się w domu rozwijać, mogą
iść do pokoju muzycznego, mogą siąść za perkusją, siąść do
pianina, to wszystko w domu jest. Nie naciskam na nic, mogą
wziąć lekcje śpiewu, córka chodzi na balet, syn przez chwilę
uczył się grać na perkusji. Wszyscy kochają śpiewać, mogą w
przyszłości grać, nie naciskam jednak na nie, to nic wielkiego.
Moja córka jest bardzo kreatywna.
Największy dar, jaki dała ci
Metallica.
Oooh... powiedziałbym...
chyba... wolność do wyrażania siebie, to ten dar. Nie wiem w
jaki inny sposób mógłbym wyrażać siebie, co dałoby mi taką samą
możliwość jak muzyka, aby docierać do ludzi. Metallica łączy
mnie ze światem.
Źródło:
overkill.pl |