|
Megadeth i Anthrax o
Metallice 02.04.2010 Robert Williams z Metal-Rules przeprowadził 26 marca wywiad z Davem Mustainem (Megadeth), w którym zapytał m.in. o wywiad z pierwszym basistą Metalliki, Ronem McGovneym, przeprowadzony przez obecnego basistę Megadeth - Davida Ellefsona. “Jedną
z ostatnich rzeczy, jakie powiedziałem Ronowi, gdy wychodziłem
[po koncercie Megadeth, na którym Ron był obecny]... był tam
jego osiemnastoletni syn, który chciał mnie spotkać. Pomyślałem:
”Interesujące... rzuciłem kiedyś Twoim ojcem, a Ty chcesz się
ze mną spotkać” [śmiech]. Spotkałem się więc z nim i
pomyślałem: ”To twoja szansa Dave aby zrobić coś naprawdę
słusznego”. Powiedziałem więc do niego: ”Twój ojciec
zawsze był traktowany instrumentalnie w Metallice, nawet na
samym początku, i nigdy nie dostał takiego uznania, na jakie
zasłużył”. Było tak, ponieważ za każdym razem, gdy
jechaliśmy do San Francisco to jeden z tej dwójki [James i Lars]
wyrzucał jeden z jego butów za okno samochodu, więc Ron zawsze
miał niekompletne pary. To co on zawsze robił to dawanie siebie
– płacenie za salę prób, kupowanie czegoś mocniejszego do picia,
jedzenia, załatwianie koncertów, robił wszystko co tylko mógł.
Ja chciałbym po prostu, aby ludzie o tym wiedzieli, wiedzieli,
że ciężko z nami pracował. Oczywiście nie był on tym basistą,
którego potrzebowaliśmy, ale jeśli chodzi o przykładanie się to
był on bez zarzutów. I zabawne, że to wychodzi ode mnie, bo to
ja go nienawidziłem, tyle że, jak się już nabierze odpowiedniej
perspektywy, to można inaczej na pewne rzeczy spojrzeć. Wydaje
mi się, David wydobył wspaniałą stronę Rona w tym wywiadzie.”
Davida Ellefsona o ten sam wywiad zapytał 31 marca Aniruddh "Andrew" Bansal z witryny Metal Assault, poniżej tłumaczenie: „Po pierwsze Ron i ja jesteśmy basistami, więc rozmowa poszła naturalnie, basiści już tak mają. Gitarzyści są jak rewolwerowcy, strzelają do siebie za każdym razem, kiedy to tylko możliwe, basiści natomiast zawsze się dogadują [śmiech]. Znam go od wielu lat, trochę podróżowaliśmy i wogóle. Zajebiście więc było siąść z nim i pogadać. Oczywiście znam sporo z historii Metalliki, on i Dave byli w zespole przez krótki okres czasu, ale na pewno jest między nimi świetne połączenie. Było to w czasach, gdy zespół się dopiero formował. Zajebiście więc było móc z nim pogadać i dowiedzieć się, że z Jamesem znał się na długo, zanim powstała Metallica, czego nie wiedziałem. Jest w tym wywiadzie trochę świetnego materiału i dużo się dowiedziałem w czasie tej rozmowy. Słuchajcie Megadeth Radio, tam to się ukaże.” [...] [O tym, że wrócę do Megadeth] miałem przeczucie gdy nie mogłem się doczekać wspólnego koncertu Wielkiej Czwórki. Pomyślałem wtedy, że to będzie wielki rok dla Megadeth, dla thrash metalu, Wielka Czwórka znowu razem. Pomyślałem, że jeśli ma nadejść kiedyś czas ponownego mojego zejścia się z Davem i ma to wypalić, to jest on teraz. Wiedziałem, że obaj tego chcemy. Wyciągał do mnie rękę od kilku lat, rozmawialiśmy i zakopaliśmy topór wojenny. Na końcu pozostało nam tylko spotkać się w jednym pokoju i zagrać coś razem.” Z kolei wokalista Anthrax - John Bush dla witryny PyroMusic.net powiedział m.in.: „Oczywiście
pozostali z Anthrax chcieliby coś wydać i skorelować takie
wydanie z koncertami Wielkiej Czwórki, co doskonale rozumiem.
Chodzi tylko o to, aby zrobić coś naprawdę dobrego. Jest tyle
osób zaangażowanych w następny album... Dan Nelson ma na nim
śpiewać, potem okazuje się, że Dan nie jest już w zespole, ale
jego wokal będzie na płycie, potem to ja mam śpiewać i wszystko
ma być nagrane od nowa... ale ja na razie nie udzielam się
twórczo w Anthrax. Nie czuję się komfortowo z tym, że mam na
nowo nagrywać coś co już powstało, chciałbym, aby ten album był
chociaż trochę moim dzieckiem. Pozostali chcą coś z tym
zrobić... w przeciwieństwie do Armored Saint chcą mieć coś
gotowego na czerwiec, na te koncerty. Więc nie wiem. Najgorszy
scenariusz jest taki, że Anthrax zagra te koncerty, bez względu
czy coś wydadzą czy nie. Zostali poproszeni, aby być częścią tej
trasy a jest to coś, co dla tego zespołu znaczy więcej niż
cokolwiek innego w historii, więc zobaczymy. Te koncerty będą czymś zajebistym, to z pewnością część historii metalu. Chyba żadna z tych kapel nigdy ze sobą nie grała, nie wiem czy grali kiedykolwiek. Będzie zajebiście, będzie mnóstwo dobrej zabawy, kawał metalowej historii się zapisze i nie mogę się na te występy doczekać.” Źródło: overkill.pl |
